Miesiąc: Sierpień 2019

Dlaczego powinniśmy piec ciasta w domu?

Przede wszystkim atmosfera

Zapach ciasta wielu z nas od razu wprowadza w bardzo przyjemny nastrój. Jak najbardziej dom, w którym ciastem pachnie czy też chlebem jest przytulny oraz rodzinny. Oprócz tego jest to bardzo miłe, kiedy idziemy do kogoś i od progu wita nas fantastyczny zapach ciasta. Szczególnie gdy ciasto jest upieczone specjalnie na naszą wizytę. Zapachy bardzo działają na zmysły oraz wprowadzają nas w bardzo dobry nastrój.

Wyrażamy swoje uczucia

Nie da się ukryć, że pieczeniem możemy wyrazić uczucia. Wiele kobiet uwielbia piec dla bliskich osób. Gdy pieczemy samodzielnie ciasto, to wyrażamy mnóstwo uczuć. Ciasto podarowane komuś staje się świetnym uzupełnieniem naszych słów. Oprócz tego dzielenie się swoim wypiekiem z innymi jest naprawdę fantastyczne.

Wiesz co znajduje się w cieście

Gdy pieczemy w domu ciasta to samodzielnie dobieramy wszelkie składniki oraz decydujemy świadomie, co w danym wypieku się znajdzie. Gdy ciasto kupujemy w sklepie to nie mamy zupełnie tej pewności. Gotowce w supermarketach może i dobrze smakują, ale na pewno są nafaszerowane barwnikami, aromatami oraz różnego rodzaju ulepszaczami. Jeśli naprawdę nie mamy pojęcia jak zrobić ciasto, a z naszego pieczenia nic szczególnego nie wychodzi to jak najbardziej skorzystać możemy z półproduktów gotowych, a więc mieszanek do wypieków. Wcześniej jednak musimy przeanalizować skład. Wiele ma składy naprawdę przyzwoite, ale także możemy natrafić na takie niezbyt polecane.

Kultywacja tradycji

U większości z nas w domach zawsze w weekend czy też w niedziele było domowe ciasto podane do każdy. Tradycja ta jest jak najbardziej kultywowana. Rozmowy przy kawie jak i także przy domowych pysznościach jeszcze lepiej przebiegają. Zatem sami także powinniśmy się starać swoich gości częstować pysznym oraz smacznym wypiekiem. Musimy przyznać, że jest to jak najbardziej tradycja bardzo sympatyczna.

Daje to nam satysfakcję

Jak najbardziej upieczenie samodzielne ciasta daje nam ogromną satysfakcję. Co jak co, ale ze swoich wypieków możemy być naprawdę dumni. Wiele osób ma jednak problem z odpowiednim doborem przepisów. Możemy być także w sytuacji, w której nasze przepisy już nam się skończyły. Nic straconego. Wystarczy, że zakupimy książkę „Moje wypieki i uzyskamy masę nowych oraz ciekawych przepisów, których musimy spróbować w naszym domu. Na pewno będziemy zachwyceni. Co więcej my będziemy mogli tworzyć, a nasza rodzina oraz znajomi będzie mogła rozkoszować się kosztowaniem i nowymi smakami. Jak widać każdy z tego rozwiązania będzie niesamowicie zadowolony. Książka nie jest droga, a zawartością będziemy naprawdę pod ogromnym wrażeniem.

 




Trudne powroty i nowe początki

Zostawić wszystko za sobą

Ludzkie życie najczęściej dzieli się na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, które składają się z różnorodnych wspomnień, planów, marzeń i wyzwań. Nierzadko przeszłość kształtowana przez trudne i bolesne wydarzenia staje się czymś, o czym pragnie się zapomnieć, przekreślić grubą linią i rozpocząć wszystko od nowa. Nie jest to niestety takie proste, bo kapryśny los lubi płatać figle i przypominać o wielu wstydliwych momentach, a niekiedy i skrywanych starannie tajemnicach. Doskonale przekonała się o tym Mackenzie Harris – główna bohaterka książki pod tytułem „Zakochani po uszy” autorstwa Jenn McKinlay.

Zmierzyć się z przeszłością

Mackenzie pozostawiła za sobą przeszłość, opuszczając rodzinne miasteczko Bluff Point i decydując się na ułożenie sobie życia gdzie indziej. Nie była to przypadkowa decyzja, bowiem taki wybór spowodowany był upokarzającym i łamiącym serce doświadczeniem – Mackenzie została porzucona przed ołtarzem. Choć od tego druzgocącego wydarzenia minęło już wiele lat, powrót nie jest dla dziewczyny łatwy. Nie ma jednak wyjścia, gdyż musi pojawić się na ślubie swojej najlepszej przyjaciółki, a przy okazji podjąć próbę uporania się z własną traumą. Niespodziewanie Mackenzie znajduje porzuconego szczeniaka, którym bez namysłu postanawia się zaopiekować. Zwierzę wymaga profesjonalnej pomocy, dlatego też udaje się z nim do weterynarza, którym jest nie kto inny, jak Gavin – jej stary znajomy. Przystojny, troskliwy i od dawna zakochany w dziewczynie wydaje się być dla niej idealnym partnerem. Stan szczeniaka sprawia, że konieczność częstych wizyt przekłada się na sporą ilość czasu, jaką Gavin i Mackenzie ze sobą spędzają. Czy dzięki temu zbliżą się do siebie, a dziewczyna odwzajemni ciepłe uczucia weterynarza? I czy przeszłość nie stanie im na drodze do szczęścia przeżywanego w chwili obecnej? Odpowiedzi na te pytania należy szukać na kartach książki!

„Zakochani po uszy” to pierwszy tom z cyklu książek noszącego tytuł „Bluff Point”. W tej serii ukazały się również: „Wyszczekana miłość” oraz 

„Z łapą na sercu”. Wszystkie pełnią rolę napawających optymizmem, emocjonalnych historii, w których oprócz ludzi głównymi bohaterami są zwierzęta: psy, koty i papugi.

Jenn McKinlay to popularna amerykańska autorka, specjalizująca się głównie w literaturze kobiecej i romantycznej. Wydane przez nią publikacje szybko zyskały miano bestsellerów. Znaczący wpływ ma na to fakt, że pisarka tworzy książki pełne znakomicie wykreowanych bohaterów, którzy mierzą się z życiowymi, bliskimi czytelnikom problemami.

 




Masz wszystko, czego potrzebujesz. Jak zachować równowagę w świecie zakupów i konsumpcji?

Współczesny człowiek kupuje na potęgę. To żadna tajemnica, podobnie jak rosnący problemy zaśmiecania planety czy marnotrawienia żywności w krajach wysoko rozwiniętych. Książka Tary Button Masz wszystko, czego potrzebujesz. Jak zachować równowagę w świecie zakupów i konsumpcji pomaga dostrzec przyczyny tych zjawisk. I uporać się z coraz większą frustracją jednostki, która mając tak wiele, wciąż odczuwa niedosyt.

Przymus kupowania

Konsumpcjonizm w polskim społeczeństwie to bardzo silne zjawisko. Ma ono zarówno dobre, jak i złe strony. W czasach spowolnienia gospodarczego to właśnie praktyki konsumpcyjne rodaków ochroniły rodzimą gospodarkę. Jednocześnie ludzie kupują tak wiele, że nie są w stanie wykorzystać nabywanych dóbr. W szczególności dotyczy to żywności, ale również kosmetyków, a nawet różnego rodzaju sprzętów elektronicznych. Dlaczego zatem wydaje się ciężko zarobione pieniądze na rzeczy, których w gruncie rzeczy się nie potrzebuje? Przyczyn może być kilka, wśród nich znajdują się te najpowszechniejsze:

– chęć podniesienia swojego statusu społecznego,

– poprawa samopoczucia,

– brak refleksji i chwili zastanowienia nad rzeczywistą przydatnością danego wyrobu.

Otaczając się ładnymi rzeczami, można poczuć się lepiej. Jednak jak przekonuje Tara Button, to zjawisko chwilowe. Poza tym konsumenci często nie chcąc wydawać kroci, kupują rzeczy marnej jakości. Tymczasem w książce „Masz wszystko, czego potrzebujesz. Jak zachować równowagę w świecie zakupów i konsumpcji autorka z powodzeniem udowadnia, że rozsądniej kupować rzeczy z górnej półki. Będzie ich mniej, ale posłużą dłużej i poprawiają wizerunek właściciela, zamiast go osłabiać.

Mieć, by być?

Lektura książki Tary Button pomaga spojrzeć na swoje postawy i konsumpcyjne nawyki w zupełnie nowy sposób. Przyzwyczajony do masowego kupowania czytelnik zyskuje okazję przeanalizowania, co i jak kupuje. Czy zakupy nie są dla niego przypadkiem sposobem na odreagowanie stresu? Czy wybierane produkty są mu potrzebne, a może wkłada się je do koszyka z myślą, że mogą się kiedyś przydać? Takie rzeczy często lądują gdzieś w domowych zakamarkach. Wygrzebane po latach na ogół nie nadają się już do użycia. Autorka książki Masz wszystko, czego potrzebujesz. Jak zachować równowagę w świecie zakupów i konsumpcji pokazuje, że egzystencja człowieka nie jest skorelowana z liczbą posiadanych przez niego rzeczy. Przeciwnie, ich nadmiar obniża poziom życia. Wprowadza niepotrzebny bałagan w finansach i przestrzeni życiowej. Po lekturze na wszystkie lądujące w koszyku produkty patrzy się nieco inaczej. I dobrze, zwłaszcza że opakowanie niemal każdej z tych rzeczy zaśmieca środowisko.